• Wpisów: 410
  • Średnio co: 5 dni
  • Ostatni wpis: 2 lata temu, 10:58
  • Licznik odwiedzin: 62 945 / 2329 dni
 
pingerowyklubksiazki
 
Nie. Nie jestem zachwycona. Po tylu polecankach, szumie w mediach, nagrodach itp., spodziewałam się arcydzieła, a dostałam dobry kryminał. Niewiele mam do zarzucenia Miłoszewskiemu, poza tym, że nie porwał mnie, nie zachwycił, nie zmiażdżył. Zapewnił kilka godzin dobrej lektury, to owszem. Zapoznał z terapią ustawień, która, przyznaję, była niezmiernie interesująca. Ale nie wbiło mnie w fotel.
324689-352x500.jpg

lubimyczytac.pl/ksiazka/236254/uwiklanie
“Uwikłanie” Zygmunta Miłoszewskiego to pierwsza część serii o prokuratorze Teodorze Szackim. Zachęcona wieloma pozytywnymi recenzjami i ilością nagród przyznawanych autorowi, nie mogłam się doczekać aż wreszcie i mnie dostąpi zaszczyt czytania tejże słynnej trylogii. Ale niestety, szum wokół książki nie zawsze wychodzi autorowi (oraz czytelnikowi) na dobre. To jeden z tych przypadków, gdzie sława przerosła książkę i tym samym, nie spełniła moich oczekiwań wobec niej. I nie krzyczcie mi tu proszę, oburzeni, że to przecież genialna trylogia, i jak mogę mieć inne zdanie, bo jakbym nigdy wcześniej o niej nie słyszała, albo czytała tylko kilka wspomnień, wzmianek na jej temat, to pewnie też by mi się bardziej podobała. A tak mamy klasyczny przerost. No i nie ukrywam, jestem świeżo po serii o Jakubie Mortce autorstwa Wojciecha Chmielarza, która to mnie zachwycała. Tym samym, nie umiałam powstrzymać się od porównań, w których zdecydowanie wygrywa mniej medialny pan Chmielarz.
New Image.jpg

Więcej na temat książki przeczytacie na moim prywatnym blogu: lolantaczyta.wordpress.com/(…)uwiklanie-teodor-szac…

Lolanta

Nie możesz dodać komentarza.

  Wyświetlanie: od najstarszego | od najnowszego
  •  
     
    Nie zrobiła wielkiego wrażenia, ale to naprawdę fajny kryminał. Lekko się czyta. A kolejne części są świetne ;)
     
  •  
     
    No zobacz, bo ja mam zupełnie inne zdanie! Książka ma taki fajny oldskulowy nastrój psychologicznej peerelowskiej powieści kryminalnej (żeby było jasne - nie popieram ustroju, ale kryminały wtedy pisano świetne). Powiało grozą, gdy czytałam o tych 'ustawieniach'. Bardzo podziałała mi na wyobraźnię i z pełnym przekonaniem polecam ją każdemu.
     
  •  
     
    @myyysz: też słyszałam, że pierwsza część najsłabsza, więc tak łatwo się nie poddam :)
    L.
     
  •  
     
    Przeczytałam wszystkie trzy i faktycznie "Uwikłanie" troszeczkę przereklamowane, ale następne części jak dla mnie miodzio. Z kolei  trzecia część "Gniew" jest najlepsza, ale zakończenie rozczarowuje.
    I chociaż jak zapewnia autor, to ostatnia książka o przygodach Pana Prokuratora, to jednak pewien artykuł daje do myślenia ;)
    splay.pl/(…)zygmunt-miloszewski-gniew-recenzja-spla…

    Ale szczerze przyznam, że sam prokurator Szacki swoją osobą zdobył moje serce  ;)i chętnie sięgnęłabym po kolejną książkę.