• Wpisów: 410
  • Średnio co: 5 dni
  • Ostatni wpis: 3 lata temu, 10:58
  • Licznik odwiedzin: 63 468 / 2378 dni
 
pingerowyklubksiazki
 
lubimyczytac.pl/autor/75284/wojciech-chmielarz
Przeczytane foto.jpg


Za pierwszą część, “Podpalacz”, zabrałam się z pewnym strachem w sercu. Okropnie boję się ognia, a ponieważ żyję w kraju piromanów, przeżyłam już dwa pożary. Obawiałam się, że opisane w książce sceny będą mi się śniły po nocach, ale chęć poznania Kuby Mortki, była silniejsza. Zwalczyłam strach i zabrałam się za czytanie. I przepadłam! Na szczęście jednak nie śniło mi się nic związanego z ogniem.


Wrażenia początkowe nie było zbyt pozytywne: policja w stolicy to banda chamów i prostaków. Klną, obrażają siebie nawzajem, a potem obrażają się jak panienki.
Komisarz Jakub Mortka to taki sobie zwyczajny glina. Niczym się właściwie nie wyróżnia w tłumie szaraczków i może, dlatego wydał się taki prawdziwy. Za to wyróżniają się ludzie, których dane jest mi napotkać na jego drodze. I może na zasadzie kontrastu – Mortka da się lubić J Jest trochę nierozgarnięty, wciąż zapomina o płaceniu alimentów na dzieci. Ale dzieci kocha i troszczy się o nie. Tylko ma za dużo na głowie – typowy pracoholik. I wydaje się, że nie przepada za ludźmi…
W “Podpalaczu” mamy do czynienia z seryjnym piromanem. Podczas trzeciej akcji piromana ginie mężczyzna, a jego żona zostaje dotkliwie poparzona. Kobieta okazuje się być znaną piosenkarką, która do złudzenia przypomina naszą niezwykle zdolną polską artystkę – Mandarynę ;)

Więcej o "Podpalaczu" i jeszcze lepszej, drugiej części przygód Mortki "Farma Lalek", przeczytacie na moim blogu: lolantaczyta.wordpress.com/(…)komisarz-mortka-1-i-2…

bron.jpg


Lolanta

Nie możesz dodać komentarza.